“A potem, kiedy wspomnę, jeśli wspomnę cię
Zawładnie mną ochota zgłębić myśli
A potem kiedy wspomnę, a że wspomnę wiem
Tak trudno mi zrozumieć będzie powód, że
Widzę jak owszem
Widzę jak owszem
To bez znaczenia i to nieistotne
Jak wszystko waży mniej i nie przybliża się
Widzę jak małe, nieidealne
Nocne niebo o ile znaczy mniej,
Nie urodzajne, nie nawołuje mnie
Widzę jak owszem, to nieistotne
Nieważne, niepiękne, wyblakłe i
To nie istotne z perspektywy absolutu. ” Coma- Widokówka
miałam ich nie dawać, ale.. czas się oswoić z tym, że Jej już nie ma. ciężko mi z ta myślą jak i z innymi, ale.. nauczyć się od nowa żyć. od nowa oddychać- to o wiele bardziej skomplikowane, niż umrzeć i urodzić się ponownie. nie- ja nie mówię o zapominaniu. bo pamięć jest taka, że zawsze przechowam w niej Jej obraz.zawsze. smak obiadów, które dla mnie gotowała jak byłam mała. ten sos, i kapustkę taką słodką. fasolkę fioletową z masłem, pączki, oponki, nawet zwykłe ziemniaki- tylko ona umiała je tak przyrządzić.
umarła i już nic tego nie zmieni. trzeba żyć dalej. otrzeć zapłakane oczy, i modlić się do Boga, żeby ją przyjął
27.02.2009 [*]
Zawsze będę Cię kochać.

* * *

* * *

* * *

Nie bawimy się już w chowanego babciu- Znalazłam Cię więc się obudź.